Rozmowa:Włodzimierz Holsztyński
- ROZMOWY, cz. 1
Ergodyczność
He, he, Ciebie odpycha, mnie śmieszy:) Jest to jakieś dziwaczne, nie mówię, że te dziedziny nie mogą mieć punktów stycznych, mogą i mają. Już myślałam o tym, żeby opisać ile jest możliwych kombinacji (wybacz jeśli kręcę pojęcia matematyczne, ale edukacja mi się z matematyki urwała na studiach i czasami nie pamiętam) rymów w zależności od tego iluwersowa jest zwrotka, no bo przy zwrotce trójwersowej istnieje 5 możliwych kombinacji trzywersowej istnieje pięć możliwych kombinacji: aaa, aab, aba, abb, abc, a przy cztero, pięcio? No, ale przekładanie sobie pojęcia, które brzmi ładnie, bo tak enigmatycznie w fizyce czy matematyce do literatury, bez żadnego związku, to jest jakaś porażka. To tak, jakbym ja sobie zaczęła nie wiem, utwór pięciostrofowy ze strofami trójwersowymi o układzie rymów aab, nazywać zastawem albo hipoteką. Ta ergodyczność równie dobrze mogłaby się nazywać egzoneracja, też na e i też ładnie brzmi (i ba, dałoby się powiązać to z tym jak używają tego pojęcia, że to usuwanie odpowiedzialności autora za tekst):) -- M M
Archiwum rozmów
Proponowane "domknięcie" już jest zrobione (co pozostawiło ten ślad w historii zmian, o którym piszesz) - chodziło o to, żeby link "O czym mowa" w archiwum rozmów, ROZMOWY cz. 0, umożliwiał powrót na zasadniczą stronę rozmowy. Jeżeli odpowiada Ci tak, jak jest teraz, to już nic nie trzeba robić.
A co konkretnie zrobiłem? W "puste" miejsce (czyli na nieużywaną stronę, która utworzyła się automatycznie wraz z utworzeniem archiwalnej podstrony rozmów) wpisałem przekierowanie na zasadniczą stronę rozmowy. Opisuję to szczegółowo, bo później można wykorzystać ten sam trik przy kolejnych archiwalnych stronach rozmów, jeśli będziesz je zakładał. -- Miłosz B
Wyszukiwanie tekstów
Masz rację, wyszukiwanie jest "zlecane na zewnątrz" do serwera bazy danych. Na razie doszedłem do tego, że niektóre słowa angielskie, w tym "across", są ignorowane podczas przeszukiwania bazy. (Dla ciekawości, pełna lista jest tutaj). W sprzyjającej chwili postaram się zbadać, czy można to ignorowanie wyłączyć, bo dla potrzeb PoeWiki takie udogodnienie jest akurat niedogodne. Do tego czasu potrzebna jest niestety cierpliwość. Dziękuję za zwrócenie uwagi. -- Miłosz B
Ciekawość
Cześć! Ciekaw jestem Twojego zdania na ten temat.--mat
No przykro mi
Ale Twój tekst o moim ulubieniu zepsutych jajek uznałam za mało entuzjastyczny, żeby nie powiedzieć, nieuprzejmy i złośliwy, serio uważasz, że siedzę w domu i jem zbuki? Nie mam zamiaru ignorować żadnego Twojego tekstu, który będzie skierowany do mnie, albo będzie mnie w jakikolwiek sposób dotykał.-- M M
Nie uprzedzenie, tylko zasadnicza różnica w poczuciu humoru, obawiam się, że dla mnie to było zbyt wyrafinowane, bo niestety bardziej mi się zrobiło niedobrze niż śmiesznie.-- M M
"Poziom filozofii", przeniesienie do przestrzeni autorskiej
Przeniosłem Twoje uwagi nt. filozofii do przestrzeni autorskiej. Starałem się zachować konwencje, które wprowadziłeś w swoim dziale "Przeniesienia" oraz łatwy dostęp dla czytelnika ze strony artykułu, czyli widoczność. Sprawdź proszę, czy obecny układ jest dla Ciebie do przyjęcia. -- Miłosz B
Bezplatna reklama
Jak masz ochote, to sie dolacz do wiersza laczonego. alx d
Haiku
Z tłumaczeniem dwuwiersza Pounda masz rację, angielskie "apparition" łączy jakoś w sobie "pojawienie się" i "wygląd". Słowo "zjawa" może być uznane za próbę oddania tego po polsku, jednak w trochę koślawym rejestrze (na takiej zasadzie, jak czasem urzędnicy pisali "wykon" zamiast "wykonanie"). Jestem teraz poza Polską i nie mam jak poszukać, czy ten dwuwiersz ma polskie tłumaczenia i jakie, więc na razie zmieniłem z powrotem na "wykon", chciałem powiedzieć "zjawę", do czasu, aż będę mógł to sprawdzić.
Co do uwag Smitha, jest to jakaś informacja, której trafność każdy sobie oceni we własnym zakresie. Dla mnie było to ciekawe. Pozdrawiam wzajemnie -- Miłosz B
Muszę powiedzieć, że frazę
- Twarzy zjawa w tłumie -
czyta mi się o wiele lepiej niż
- Zjawa tych twarzy w tłumie -
Natomiast, jak słusznie zauważasz, jest ona odpowiednikiem trochę innego wyrażenia angielskiego niż w oryginale.
Co do subiektywnego odbioru słów jako ładne lub brzydkie, to zgadzam się, że to się zmienia w czasie. Przypomniało mi się, jak czytałem, że jakichś ludzi pod koniec XIX w. ogromnie drażniło słowo "plecak" (ówczesny neologizm, mający zastąpić niemiecki "rucksack"), które w tym momencie jest odbieranie chyba jako zupełnie neutralne. "Wykon" jest w jakiś sposób zgodny z kierunkiem zmian we współczesnej polszczyźnie, tę tendencję podchwycili też, na zasadzie żartu, autorzy reklamówki, w której zachwalają "wielką wyprz" (zamiast "wyprzedaż"). Podobnie może być ze "zjawą" na określenie "zjawiania się", nie tylko w odniesieniu do dwuwiersza Pounda, ale ogólnie. Znajoma poetka używała w życiu codziennym swoistego, częściowo wymyślonego przez siebie języka, w którym np. na określenie czynności spania było słowo "spawa". (Trochę niepokoi w tym przypadku głoska "w", która nie występuje w "spać, spanie", ale z drugiej strony po serbsku-chorwacku-bośniacku itp., a być może też po bułgarsku, "spać" jest "spavati", więc możliwe, że słuch językowy tej poetki sięgał w głąb i w poprzek naszego słowiańskiego wyposażenia). -- Miłosz B
Robak
Przy tych zmianach na podstronach, które są wrzucone na inną stronę, trzeba zrobić na tej stronie, na którą są wrzucone edycję jakąś, wtedy się aktualizuje. Czasami o tym zapominam. -- M M
wikistoria
Na ile można być pewnym, że póki poewiki funkcjonuje, to wszystkie wersje wszystkich postów będą w niej obecne?
- Krótko mówiąc: na tyle, na ile można być pewnym jakiegokolwiek systemu komputerowego typu consumer-grade (ogólnego użytku). Jeśli chodzi o konkretny przypadek, to mogę spróbować odnaleźć treści, z których lokalizacją są trudności, o ile podasz więcej szczegółów. Pozdrawiam wzajemnie -- Miłosz B
Włodku, jeżeli chodzi o czerwony pokój, to: a) tam jest przyjęty taki pomysł, że nowe tematy umieszcza się na podstronach strony czerwonego pokoju, żeby nie otwierało się miesiącami b) jak ktoś się chce dopisać, to się dopisuje jak bądź, jak potrafi to robi podstronę, jak nie, to nie, w wolnych chwilach robię porządki c) dobrze kombinowałeś z tym wpisaniem {{:{{PAGENAME}}/Kolekcja wierszy poewiki}} z tym że po wpisaniu tej formuły powinno się zapisać zmiany, a następnie kliknąć na czerwony link zedytować co się chce, a następnie wrócić na stronę czerwonego pokoju i na wszelki wypadek zrobić dummy edit, żeby się strona czerwonego pokoju odświeżyła inaczej zmiany z podstrony nie wyświetlą się w czerwonym pokoju. Nagłówek powinien być na podstronie.
Pytanie o matematykę
Nie o zastosowania mi chodziło, choć pewnie świadom większości nie jestem. Ale może bym zapytał co matematyka Ci daje w porównami z innymi dziedzinami życia? Mam szacunek do matematyków, bo przeczuwam, że matematyka to coś wielkiego, ale nie bardzo umiem to sobie sprecyzować. Jakbyś znalazł czas i coś skrobną, co pozwoliłoby poznać jej -że tak powiem- zalety poznawcze, to będę autentycznie wdzięczny. Z jednej strony męczy mnie, że mam tak nikłą wiedzę a z drugiej byłem (i tak już oczywiście zostanie) słabiutki w matematyce i w praktyce mnie ona mierzi trochę:). Ale chciałbym wiedzieć jak ona załatwia Twoje potrzeby ...hmmm..takiego samookreślenia - że się tak wyrażę.---mat
Wlod,z pewnością nic nie zabrzmi dla mnie zarozumiale, wiem, że pytam właściwą osobę:) W każdym razie jakkolwiek odpowiesz coś z tego wyniosę. Pozdrawiam --mat
Jeżeli o mnie chodzi to nic mi nie zaśmieciłeś. To brzmi jak początek fascynującej opowieści. I może faktycznie - ogół też mógłby skorzystać. Wybór jest Twój, ja czekam w każdym razie na ciąg dalszy:)-mat
Twoje, Włodziu, sądy
Jak ten "Jakże trywialniejsze panuje dziś podejście do poezji i rozważań o poezji. Za to mamy papier, tv i Internet.", są moim zdaniem mocno od czapy. Co ma wspólnego papier, tv i Internet, do trywialnego podejścia do poezji. Włodziu, no kurza twarz, bezsensu zupełnie. Skasuj to, bo siara :).
No ale odpowiedz na pytanie, kiedy zaczęło się trywialne podejście do poezji? I nie denerwuj się, proszę.
Sprawdziłam i pierwsza papiernia w Europie powstała w 1154 r., pierwsze komercyjne telewizory pojawiły się w 1928 r., a sam początek Internetu to lata 60-te. Dosyć duża rozpiętość czasowa. Podejrzewałam, że chodziło Ci bardziej o nam współczesnych, o nas, niż o np. poetów okresu Młodej Polski. Albo weźmy taki wierszyk Paul Marie Verlainea
- Księżulku, bredzisz ! - A ty, hrabio,
Wspak obwiązałeś szyję kryzą.
- Te wina całkiem mię osłabią.
- Jak mnie twój karczek, o markizo.
Do, mi, sol, fa... - Kochać się trzeba...
- Księżulku, poprawże sutanę!
- Niech skonam, Pani, jeśli z nieba
Gwiazdki dla ciebie nie dostanę.
- Chciałabym być maleńką psiną.
- Całujmy wszystkie po kolei
Pastuszki nasze. - Pieśń i wino!
- Witaj, miesiączku w gwiazd alei!
Taki strasznie trywialny Ci się wydaje?
Mówisz: żal i życzenie? To żale i życzenia wpisujemy, Włodziu, w artykuły w przestrzeni publicznej? Ja np. się z Tobą nie zgadzam, a Ty nawet nie raczyłeś się podpisać pod tym. I co teraz? Wszyscy, którzy zajrzą pod artykuł o metaforze dopełniaczowej będą myśleli, że mamy problemy z nostalgią. dobosz
Kenning
Wydaje mi się, że lepiej nie wrzucać do jednego worka kenningów i metafory dopełniaczowej. To nie całkiem to samo, więc lepiej pisać o tych rzeczach oddzielnie i robić nawzajem referencje. alx d
No skoro paprze, to po co pisać dużo i namiętnie pod kiepawym nagłówkiem "metafora dopełniaczowa". Lepiej napisać coś fajnego pod fajnym nagłówkiem - kenning, prawda? alx d
Hm, no nie rozumiem dlaczego wprowadzenie jasnego odwołania z metafory dopełniaczowej do kenningu coś psuje. Natomiast wpisanie całego opisu kenningu do m.d. psuje moim zdaniem logiczny porządek.
Jeśli martwi Cię konieczność kopiowania czegoś w dwa miejsca, to może po prostu warto zrobić oddzielny artykuł z listą (listami) i podlinkować lub zainkludować do odpowiednich artykułów w odpowiednie miejsce, co mogę zaraz zrobić, gdy dojdziemy do konsensusu. alx d
Włodku napisałeś u Gosi PS. Ja się nie zgadzam z większościa niepodpisanych sądów podanych na poewiki. -- wlod i myślę, że właśnie na tym polega problem. Jeśli chcesz się z wszystkim nie zgadzać, to wybacz, ale trudno jest uwierzyć, że istnieje jakakolwiek możliwość znalezienia jakiejkolwiek wspólnej przestrzeni, czy płaszczyzny, a o wspólne redagowanie również w poewiki chodzi, a w zasadzie przede wszystkim, chodzi o pewną współpracę i szukanie nie tylko różnic ale i podobieństw i wzajemną inspirację, a nie tylko wytykanie palcem w każdym miejscu, w którym się da, że Ty masz inne zdanie, a pozostali się nie znają to najzwyczajniej w świecie zaczyna być męczące. Bardzo był piękny dowcip o Norwidzie i haiku, niezwykle mi się podobał, ale to ciągłe wytykanie wszystkim nam, że nie mamy pojęcia o poezji i filozofii oraz o wielu innych rzeczach, mnie zaczyna zniechęcać do zaglądania do poewiki. -- M M
Potwierdzam. Wolałbym widzieć więcej Twojego wkładu konstruktywnego do PoeWiki, a mniej, mówiąc Twoim idiolektem, paprania. Chyba już cała ludzkość (a przynajmniej ta jej część, która ma dostęp do internetu) uświadamia sobie, że przewyższasz zwykłych śmiertelników pod prawie każdym względem. Podkreślanie tego na każdym kroku staje się już naprawdę reduntantne. -- Miłosz B
Włodku, usunęłam część Twojego wpisu ze strony poświęconej Lorce, chcesz wyrazić żal, że poewiki, nie jest takie jakbyś chciał, albo napisać, jakbyś je widział, to znajdź sobie miejsce bardziej z takim tematem związane. Nie musisz swoich żali, co do niespełnienia Twoich oczekiwań przez ten portal ładować w każde miejsce. -- M M 21:01, 30 kwietnia 2008 (CEST)
Miłosz nie tykał serwisu, a w Twojej wypowiedzi nie ma krzty, promila dobrej woli w odczytywaniu tego co napisali inni, jedyne kryterium jakie stosujesz, to czy mogę w jakiś sposób się z tym co napisano nie zgodzić, wybacz ale to jest męczące.
(Na marginesie dodam, że ładowanie metafory dopełniaczowej do pojęcia kenning, nie uwzględnia różnic pomiędzy językiem polskim i językiem angielskim - a dokładnie kwestii deklinacji- w języku polskim obok przydawki dopełniaczowej wyróżnia się przydawkę mianownikową, w stylu poeta amator, inżynier elektryk, szef potwór itd. zapomniało Ci się chyba o tym fakcie, co nie dziwi, bo gdybyś miał wziąć to pod uwagę, to musiałbyś się zgodzić, że istnieje różnica między kenningiem a metaforia dopełniaczową,a tego nei zrobisz, bo wolisz się nie zgadzać,bo musisz się wyróżnić i bez przerwy akcentować to co Ty wiesz, to co wiedzą inni jest miałkie i bezsensowne.)-- M M
Zgadza się jestem gospodynią i jako gospodyni mam prawo wytknąć, że naruszasz co trochę zasady wikietykiety, bo nie jesteś uprzejmy i nie zakładasz u innych dobrej wiary i sam nie działasz w dobrej wierze, nie umiesz uszanować tego co piszą inni, co trochę dopisując się z pozycji wszystkowiedzącego mentora. Mnie się to nie podoba, to psuje atmosferę, zniechęca do poewiki, nie umiesz współżyć z ludźmi i współpracować. Przykro mi, ale nie ma żadnego powodu, abym musiała, jak to określasz "opanowywać się", nie ma żadnego powodu dla którego miałaby znosić Twój brak uprzejmości i dobrej woli. Obelżywe były Twoje wpisy co do osób z ns, oczywiście z tej góry z której na wszystkich patrzysz, trudno to dostrzec. Ponieważ naruszasz te zasady wikietykiety o których była mowa wyżej, wybacz, ale nie będę Cię zachęcać, aby Ci się cokolwiek tutaj chciało. -- M M
Jeszcze raz - naruszasz zasady wikietykiety, przemyśl to sobie, bo tego nie da się tolerować. -- M M
Podpis automatyczny
Podoba mi się Twój pomysł, postaram się to zrobić w najbliższym czasie. Pozdrowienia -- Miłosz B
Willow girl
chyba na prywatnej powinna być? :) Gosia Dobosz
- o, chyba Alx już to zrobił. po przeniesieniu strony należy usunąć zbędne przekierowanie, a na swojej oczywiście dodać "/", żeby można było trafić :) gd
Śledzie
Tamten tekst został usunięty, bo jest w tomiku, coś widocznie źle wcześniej kliknęłam. -- M M
Włodek
Może mógłbyś wkleić swoje wspomnienie o Włodzimierzu Szymanowiczu? Aha, jest u Ciebie, to dam jakiś odnośnik. - Mariusz Cezary Kosmala
Uogólniona aliteracja
Gdzie występuje taka terminologia. Trochę mi się taki termin nie podoba, bo wprowadza, umówmy się, zamieszanie - jak każde przeładowanie znaczenia. alx d
- To nie jest aż termin(ologia). Spotkałem się ze stosowaniem terminu aliteracja, z objaśnieniem, że nie chodzi o stricte aliterację, wielokrotnie. Prawdopodobnie ludziom nie bardzo się chciało sprawdzać istnienia właściwszych określeń, lub uważali, że ich nie ma. -- wlod
Trochę googlowałem w związku z aliteracją uogólnioną i jakoś nic nie znalazłem. Mógłbyś może znaleźć miejsca w internecie, gdzie taki termin był użyty? To by było bardzo ciekawe. alx d
- Myślę, że w encyklopediach, słownikach i w solidnych źródłach występuje alitercja tylko w sensie stricte. Mam wrażenie, że w Internecie czasami mówiliśmy, od ręki z braku lepszego określenia i w sposób niewiążący, o aliteracjach także w przypadku powtórzeń spółgłoski gdziekolwiek, itp., przy czym rozumiało się, że nie chodzi o aliterację stricte. Może głównie ja tak leniwie postępowałem, ale mam wrażenie że nie tylko. Należałoby sprawdzić dawny r.a.p., może nawet wczesne p.h.p. Może to i ciekawe, ale chyba mało ważne - dobrze, że Mariusz zgrabnie zastąpił uogólnioną aliterację przez precyzyjne stwierdzenie o tym, że aliteracja jest szczególnym przypadkiem instrumentacji głoskowej. Szkoda, że artykuł o instr. gł. nie jest przedłużony przez antologię. Jako przykład, to w swoim pradawnym wierszu miałem zwrot:
- nim mi minie niczyj czas
- któremu "aliteracja" nie oddaje sprawiedliwości. -- wlod
A rzuć okiem na spółgłoskę. alx d
- Rzuciłem :-) Lubię alitertacje i instrumentacje zgłosek. Kiedyś w całych wierszach były u mnie najmocniejszym chyba pojedynczym środkiem artystycznym, zresztą dyskretnym (dyskretność jest dla mnie ważna, a w każdym razie naturalność). Instr. zgłosek wynikają, nadają i są mocno związane z nastrojem. Natomiast Tomek Wachtel (pisał wiersze chyba wyłącznie po angielsku) szedł dalej, bo stosował intensywnie dźwiękopodobność, co na swój przetworzony sposób czasem też próbowałem (raz w sporej skali, choć wciąż dyskretnie) -- wlod
Pytanie o zasady
A nie sądzisz, że lepiej te zasady byłoby sformułować w trybie: "dobrze by się nam żyło, gdyby..."? alx d
- Muszę wyjaśnić co mam na myśli, bo wyraziłem się ciut niefortunnie. Wygląda, jak by mi chodziło o nakazy etyczne w dyskusji, i nawet owszem, te "zasady" implikują dobre nakazy. Bardziej podstawowym jest to, że one są prawami polemiki, tak jak są prawa fizyki, i twierdzenia w matematyce. Sformułowania powinny więc mieć format twierdzeń, a etyczne nakazy powinny być tylko w domyśle, jako wnioski z praw polemiki. Na przykład: jeżeli ktoś w wątek wstawi meta-wątek, to wątek uszkodzi, a może nawet zniszczy całkowicie. Teraz jak ktoś chce, to uzna nakaz etyczny: nie wstawiać meta do tematu!. Na forum poetyckim portalu Literotica, gdy tworzyłem pewne wątki, to jednocześnie także równoległe meta-wątki do pary, żeby uniknąć przypadkowych szkód w samych wątkach. Wszelkie pytania o zasady wpisów do wątku były kierowane do metawątku. A gdy ktoś się pomylił, zlekceważyl czy co tam, to moderator taką meta-wypowiedź przenosił do meta-wątku, bez żadnej dla kogokolwiek przykrości.
- Co prawda nakazy są czytelniejsze od twierdzeń, łatwiej przyswajalne. -- wlod
Wydaje mi się, że z nakazami w zakazami to jest tak, że skutkują, gdy ma się możliwość ich egzekwowania. Tutaj takiej możliwości nie ma, więc skuteczniejsze są mniej inwazyjne metody perswazji. Może wręcz sformułować te Twoje myśli w postaci pytań typu: "Czy nie sądzisz, że lepiej jest argumentować tak i śmak, bo wtedy działa taki i owaki machanizm?" alx d
- Alxie, przecież moja wypowiedź jest tylko częścią dyskusji, a nie administracyjnym dokumentem. Wiadomo, że chodzi o nakazy etyczno-moralne, a nie o reguły, za którymi stoją siły dyscyplinarne. Nie chcę swojej wypowiedzi komplikować, rozmywać, ... Nie chcę brzmieć milutko kosztem klarowności. Jeżeli ktoś coś dzięki nim ekstra zrozumie, jeżeli się tymi zasadami przejmie, to fajnie, będzie ciut lepiej. I tyle. -- wlod
Mój niepokój bierze się z tego, że strona tamta jest poniekąd stroną ustanawiającą pewne normy społeczne, w ramach których się poruszamy. W związku z tym, iż ogólnie treść Twojego głosu przypadła mi do gustu i uważam, że norma społeczna w PoeWiki powinna ewoluować właśnie w tym kierunku, chciałbym uzyskać tutaj możliwie optymalne rozwiązanie. Jednak sposób wyrażania nakazowo-zakazowy jest skuteczny tylko w społecznościach zhierarchizowanych i to przy założeniu, że istnieje możliwość egzekwowania tych zakazów i nakazów. W społecznościach otwartych zwykle skuteczniejsze jest przekonanie ludzi, jak jest dobrze dla nich samych, a wprowadzanie zakazów skutkuje tym, że znajdzie się mocna opozycja ich nie respektująca (przy przekonywaniu też będzie opozycja, ale słaba). W moim mniemaniu obecne nakazowo-zakazowe sformułowanie tych zasad będzie niektórych odstręczało, a ponieważ chciałbym tego uniknąć, to wykonuję ruchy, żeby to zmienić. Jeśli nie chcesz zmieniać tego sam, to mogę te zasady przeformułować ja. Natomiast oczywiście zrobię to dopiero, gdy uzyskam od Ciebie zapewnienie, że jesteś do takiego przetworzenia przekonany. alx d
- Alxie, nie muszę być przekonany. Skoro odczuwasz tak nieprzemożnie przemożną chęć przeredagowania "zasad", to uczyń to. (Nie jestem sadystą, więc nie mogę patrzeć jak Cię torturuje ich obecna forma). Życzę Ci dobrej zabawy :-) -- wlod
Włodku, ale wolałbym Cię przekonać, a dopiero potem grzebać. Spróbuję może poszukać jakiegoś wsparcia dla tych moich tez dotyczących nakazów-zakazów i pytań. alx d
- Jesteś sympatyczny, alxie, chciałbym Cię zadowolić. Więc proszę, szczerze, zmień tekst "zasad" według swojego życzenia. Jestem przekonany, że walczysz z nieistniejącymi wiatrakami, że tekst tylko straci na operacji, ale to tylko jest moja opinia. Uproszczenie i zdecydowane formułowanie rad (zasad) w sytuacjach takich jak dana jest odwieczną, wypróbowaną i mądrą tradycją. Chodzi o uczenie chętnych, a nie o zabezpieczenie się przed nieprzychylnymi reakcjami. -- wlod
co Ty odwalasz, Włodek?
Gośka Dobosz.
- Staram się jak mogę. Teraz lepiej? (Zaraz stworzę stronę u siebie, byś też mogła) -- wlod
- Włodek, może nie wywołuj Gombrowicza z lasu, hm? Gośka.
- Gosiu, ja zażartowałem na stronie, która nie istniała, a Ty na mojej starannie edytowanej stronie osobistej, wprowadzającej czytelników do moich poczynań na poewiki. Nie widzisz różnicy? Lepiej zapiszę te swoje zabawy, szkoda żeby sczezły
- Włodek, może nie wywołuj Gombrowicza z lasu, hm? Gośka.
(wers: wioślarze to nożyce, które przecinają płótno - jest Twojego Gosiu autorstwa):
1.
wioślarze to nożyce które przecinają płótno a ma mama je śniadanie w małym mieście kutno
2.
wioślarze to nożyce które przecinają płótno a żeglarzom bez żagla żeglować smutno
3.
wioślarze to nożyce które przecinają płótno a ten jeden bez nogi zamiast wiosła ma szczudło
4.
wioślarze to nożyce które przecinają płótno gosi sukni bo w sukni gosi jest za nudno
5.
wioślarze to nożyce które przecinają płótno gdy obrazek popada w tonację ułudną
6.
wioślarze to nożyce które przecinają płótno gdy pijani w trupa - to jest mały footnote
7.
wioślarze to nożyce które przecinają płótno a malarze okiem łypią i ze strachu chudną
8.
wioślarze to nożyce które przecinają płótno a magicy to obcęgi co wbijają gwoździe w gówno
Kto da więcej?
-- wlod
Strona "do odwalania" (dla Gosi i dla publiki)
To daj mi jakąś stronę, bo szkoda mojej pracy. :D Gośka.
- Stworzyłem z miejsca, i Gośka korzystała, ale powiadamiam o stronie "do odwalania" (określenie Gosi) dopiero teraz (2009-06-16), oto adres:
-- wlod
- Włodek, czy Tobie coś dolega? gd
- Na odwrót, ani przez moment ta rozmowa nie była mi potrzebna. Z drugiej strony nie przeszkadza mi. (Tak, słucham, jesteś cholelnie dolosla, choć może nie do końca przebudzona. Wiesz, trolle uwielbiają pisać o trollowaniu i oskarżać innych o takowe. Gdyby mój gust przeważał, to tych głupich trollowatych haseł trollów o trollowaniu nie byłoby na poewiki - wystarczą mi wiersze i o wierszach). -- wlod
- Słuszna uwaga. Ostatnio mocno się zastanawiam nad tym, jak człowiek, i mówię tu o własnych doświadczenia, zamienia się w walec. Mam za sobą takie doświadczenie. Nie było łatwo pogodzić się z tym, że mam i takie skłonności. Ale czy konkretnie wobec Ciebie zawiniłam, że miałbyś wymierzać mi karę? gd
- Gosiu, zlituj się, ja naprawdę nie wiem o co Ci chodzi. Na pewno za nic Cię nie każę (ani za coś, w ogólę Cię nie karzę :-). Bawię się trochę Twoją frazą o wioślarzach, zresztą obrazową, udaną. -- wlod
- OK, no to to mamy ustalone. Pomyślałam, że lepiej zapytać na wszelki wypadek. A! A propos literatury i tego walca, to dlatego, że czytam "Dziennik bez samogłosek" Wata i tam natknęłam się na fragment: Na wielkiej trasie toczy się walec do trambowania. Biedronka stawia przednie łapki i mówi: "Zaczekaj chwilę, podyskutujemy..." Na Boga, kto ma dyskutować? Walec z biedronką? I o czym?.
- O biedna ja biedronka! -- wlod
- No to muszę zmykać. I jak mówię, odnoszę to do siebie, a miejsce walec biedronka jest do szybkiej wymiany. I dlatego, że mnie bycie na miejscu walca (bo nie lubię tańczyć) nie interesuje, nie będę kontynuować. Naprawdę muszę zmykać. gd
- OK, no to to mamy ustalone. Pomyślałam, że lepiej zapytać na wszelki wypadek. A! A propos literatury i tego walca, to dlatego, że czytam "Dziennik bez samogłosek" Wata i tam natknęłam się na fragment: Na wielkiej trasie toczy się walec do trambowania. Biedronka stawia przednie łapki i mówi: "Zaczekaj chwilę, podyskutujemy..." Na Boga, kto ma dyskutować? Walec z biedronką? I o czym?.
- Gosiu, zlituj się, ja naprawdę nie wiem o co Ci chodzi. Na pewno za nic Cię nie każę (ani za coś, w ogólę Cię nie karzę :-). Bawię się trochę Twoją frazą o wioślarzach, zresztą obrazową, udaną. -- wlod
- Słuszna uwaga. Ostatnio mocno się zastanawiam nad tym, jak człowiek, i mówię tu o własnych doświadczenia, zamienia się w walec. Mam za sobą takie doświadczenie. Nie było łatwo pogodzić się z tym, że mam i takie skłonności. Ale czy konkretnie wobec Ciebie zawiniłam, że miałbyś wymierzać mi karę? gd
- Na odwrót, ani przez moment ta rozmowa nie była mi potrzebna. Z drugiej strony nie przeszkadza mi. (Tak, słucham, jesteś cholelnie dolosla, choć może nie do końca przebudzona. Wiesz, trolle uwielbiają pisać o trollowaniu i oskarżać innych o takowe. Gdyby mój gust przeważał, to tych głupich trollowatych haseł trollów o trollowaniu nie byłoby na poewiki - wystarczą mi wiersze i o wierszach). -- wlod
Arcydzieło
Hej, proszę, nie używajcie wobec siebie argumentów ad hominem, bo to świadczy tylko o tym, że się już argumentów nie ma. alx d
O bziku
"Przesadzasz Miłoszu z tym swoim namolnym, głupim i zbędnym pouczaniem mnie, masz jakiegoś bzika na moim punkcie, zadawniony kompleks, zupełnie niepotrzebnie".
- Idze idze. Pouczanie Ciebie jest mi dokładnie obojętne. Natomiast będę się starał, żeby wspólne miejsce nie zamieniało się w makatkę z czyimiś frustracjami (Twoimi czy kogokolwiek). Jeżeli Ci to nie odpowiada, to bardzo mi przykro, ale nic na to nie poradzę. -- Miłosz B
- Uparcie zajmujesz się czymś Ci jakoby obojętnym. Frustracje - irracjonalne i zbędne - są Twoje, i pod płaszczykiem czynienia niby-dobrego (czysta hipokryzja) tłumaczą się na dokuczanie na różne sposoby, choć w relatywnie umiarkowanym zakresie, jak to Ty (co Ci się chwali, to umiarkowanie) -- {[(slf [zdr] Ty)] wlod}
- Szczerze: skup się na pozytywnym działaniu, a z przyjemnością nie będę Ci, jak to nazwałeś, dokuczać. Z wyrazami sympatii -- Miłosz B
- Przy okazji (nie odbieraj tego, proszę, jako próby pouczania, ale jako informację): spróbuj postawić się w sytuacji kogoś, kto przegląda wspólne zasoby PoeWiki, czyli niejako firmowane przez pewną społeczność, i czyta o nazywaniu ludzi psami albo szambem. Jeżeli tego nie dostrzegasz, uwierz mi proszę na słowo, że to jest zniechęcające dla innych uczestników i potencjalnych uczestników tej społeczności. (Jeżeli nie masz ochoty wierzyć mi na słowo, spytaj kogo innego. Zaręczam, że to jest nie tylko moje odczucie). Skoro nie możesz zrezygnować z przezywania innych, taki masz styl - trudno. Proszę Cię jednak, żebyś robił to w swojej przestrzeni autorskiej, m.in. po to jest. -- Miłosz B
Również uważam, że dobrze by było, abyś, Włodku umieścił tę notkę w swojej przestrzeni, gdyż ja się pod nią nie podpisuję, a przestrzeń ogólna jest niejako (właśnie dzięki możliwości edycji) naszym wspólnym dziełem. I tak też może zostać ten wpis odebrany przez potencjalnego czytelnika :). Serdecznie -- Joanna B
Sprawdzanie literówek
Może Ci to w czymś pomoże - niektóre przeglądarki, np. seamonkey lub firefox mają możliwość sprawdzania ortografii w wielu językach, w tym w języku polskim. Sam często z tego korzystam. alx d
- Dziękuję, Alxie, pomocna informacja. Korzystam z Firefoxa. Mam go nastawionego na sprawdzanie angielskiego, chyba tak. Muszę zobaczyć jak się go przestawia z języka na język, wte i wewte -- {[(slf [zdr] Ty)] wlod}
Kłopoty z kategoriami
Ostatnio wyrażałeś swój brak umiejętności dodawania kategorii, a ponieważ zabrzmiała w tym nutka żalu, to napisałem w Jaku stosowną instrukcję. alx d
- Alxie, dziękuję raz jeszcze. Zaraz zajrzę do Twojego Jaku (Jaku? - Och! Odmieniasz słowo Jak :-), i przy okazji nauczę się także poewikowych kategorii. -- {[(slf [zdr] Ty)] wlod}
![[PoeWiki]](/skins/common/images/wiki.png)