Strona osobista:Monika Mosiewicz/sonet zacięty
< Strona osobista:Monika Mosiewicz
Z zacięciem
Poranna szwungszajba na Fabrycznym Dworcu,
autobus podjeżdża wprawia w ruch pocztówkę,
żwawa statystyczna wypływa zza rogów,
taksiarz w scenografię wpisuje taksówkę.
W parku Sienkiewicza otwierają szalet,
obok w kiosku ruchu zacięte rolety.
Szef zaklina cicho: puszczaj kurde...balek,
ale sezam sennie trwa jak trwał, zamknięty.
Koło się zacina? Czyżby słabła ręka,
od puszczania w kółko łez na tym padole?
Stają stare kurwy spóźnione pod murkiem,
trzask i już roleta w górę się przekręca,
i tak wszystko płynie jak odwilż przez pole,
tylko kurwa nigdy nie odpuści kurwie.
![[PoeWiki]](/skins/common/images/wiki.png)