Strona osobista:Monika Mosiewicz/szum
< Strona osobista:Monika Mosiewicz
Biały szum, szum różowy
Dłużyzny w podróży, dłużyzny w rozmowie,
a więc brniemy, jak wytrwały morski ślimak
w piachu, bez prądu. Skupienie
na tych dziesięciu szczegółach,
którymi różni się jedno mgnienie od drugiego
rozciąga i rozluźnia chwile,
jak porzucone postronki. Za moment
wszyscy zaczną mówić basem, za moment
będę mieć widzenia w podczerwieni i
wszyscy zaczną się przelewać przez siebie jako
żółte i czerwone ameby. Tymczasem
wibruje, jak w chińskiej świątyni,
ciągle ten sam gong serca. Tymczasem! Zadzwonię.
Dopiero kiedy dotrę na miejsce. Dopiero
kiedy zadzwonię, dotrę na miejsce. Kiedy
zadzwonię, dopiero dotrę na miejsce. Kiedy
sięgnę do torby, kiedy sięgnę do kieszeni i zamiast -
wyciągnę muszlę, krętochoda.
![[PoeWiki]](/skins/common/images/wiki.png)